by Kacper Korzeniewski

Basquiat w Londynie.

Generalnie poza Zjednoczonymi Stanami Ameryki obcować na żywo z pracami Jean-Michela Basquiata jest rzeczą niemożliwą, o ile nie dysponujemy naprawdę srogo wypchanym portfelem. Tzn. możemy się cichcem wbić na aukcję i poobserwować jak inni wydają tyle w jeden dzień ile my nie zarobimy przez całe życie, przy okazji z daleka widzą prace artysty. No tylko po co?

Niestety większość prac Basquiata stanowi kolekcje prywatnych kolekcjonerów, a Ci raczej nie zapraszają do siebie byle kogo. Trochę szkoda, bo Basquiat był jednym z bardziej charakterystycznych i utalentowanych artystów swojego pokolenia. W zasadzie był bezkompromisowy i bezkonkurencyjny w tym co robił i jak to robił.

Jego prace to w wielu aspektach flirt z kulturą, historią sztuki i polityką.

004-jean-michel-basquiat-theredlist

Był też artystą, który świetnie czuł się w blasku reflektorów i chyba na równi kręcił go rynsztokowy showbiznes jak i awangardowa sztuka. Jednego dnia umawiał się z Madonną, a innego przesiadywał w postpunkowym podziemiu Nowego Jorku. A jeszcze innego można było go spotkać z Andym Warholem.

Jednego dnia biegał po ulicy i tworzył swoje charakterystyczne graffiti, a innego bawił się z elitą świata sztuki. Pewnie zostawiłby po sobie jeszcze więcej gdyby nie to, że w wieku 27 lat przedawkował heroinę.

Mimo to pozostawił po sobie ponad 1000 obrazów.

A piszę o tym dlatego, że już w przyszłym roku po raz pierwszy od dłuższego czasu będziemy mogli zobaczyć jego prace w Europie. Dokładnie w londyńskm Barbicanie odbędzie się wystawa „Boom for Real”, gdzie podobno mamy zobaczyć „artystę” jakiego jeszcze nie widzieliśmy.

„Boom for Real” to zbiór ponad 100 prac, a wiele z nich nigdy wcześniej nie były pokazywane w Wielkiej Brytanii. Dodatkowy smaczek będzie stanowić pokaz filmu „The Grime and Glamour’, który opowiada o Nowym Jorku lat 70 i 80.
Cóż, jeśli będzie okazja, koniecznie trzeba się wybrać.

o autorze

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

by Kacper Korzeniewski

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

Bądźmy w kontakcie

Jeśli tak Ci wygodniej - złap mnie gdzieś w internecie.