by Kacper Korzeniewski

Kolorowe skarpetki. Wyróżnij się lub zgiń.

Streetwear to przede wszystkim buty. Potem długo,  dłuuuugo nic. Potem teesy, bluzy, kurtki, spodnie, koszule, czapki, tanktopy, polówki, łom od supreme i dopiero na szarym końcu skarpetki. Najpierw te monochromatyczne, szarawe, białawe, czarnawe – z logo znanej marki oczywiście. A dopiero potem te, o których dziś napiszę trochę więcej  – kolorowe skarpetki.

Pełno jest miejsc w sieci, które na co dzień serwują nam dziką ilość newsów poświęconym premierom kolejnych par butów. Dorzucają każdy możliwy lookbook najnowszej kolekcji streetwearowych brandów. A jak chce się znaleźć info na temat fajnych, fikuśnych, wesołych, kolorowych skarpet – to dupa. Cisza, zero treści. A jak już cokolwiek, to znów w otoczce wyhajpowanych marek, które użyczyły swoje logo byś mógł je dumnie nosić także na stopach.

kolorowe skarpetki (7 of 39)

A skarpetki to dla mnie tak samo istotny element ubioru jak cała reszta. Albo nawet ważniejszy. Potrafią dopełnić każdą stylóweczkę i każdą potrafią doszczętnie zrównać z ziemią. Dlatego najlepszą, najweselszą, najciekawszą i w ogóle naj naj naj opcją jest posiadanie dużej ilości kolorowych skarpet. Bo nawet jeśli nie pasują do żadnego elementu stroju – paradoksalnie będą pasować do wszystkiego. Taka ich moc i siła. No, a tak już zupełnie przy okazji są świetnym sposobem na pokazanie całemu światu, że jesteśmy całkiem spoko nienormalni i pozytywni. A każdy spontaniczny i nieskrepowany uśmiech mijanej na ulicy osoby to tylko profit.


kolorowe skarpetki – bo fajnie jest rozdawać uśmiechy.


A wiecie co mnie ostatnio wbiło całkiem mocno w fotel? Jest cała masa firm w Polsce, które wyspecjalizowały się w produkcji odjechanych, kolorowych skarpet.  Można się w nich zakochać, a już totalnie chce się mieć je prawie wszystkie. Dla mnie totalny szok bo do tej pory rodzimy przemysł tekstylny kojarzył mi się raczej z siermięgą, prl’em i widziałem go raczej w 50 odcieniach szarości niż pełnej gamie barw.

kolorowe skarpetki (22 of 39)

A tu niespodzianka. Kolorowe skarpetki MADE IN POLAND. Jaram się to zdecydowanie za skromne określenie.

kolorowe skarpetki (12 of 39)

Na pierwszy ogień w mojej szafie pojawiły się kolorowe skarpetki od cup of sox. Postawiłem na tę markę z kilku powodów. Po pierwsze kupili mnie bez reszty podejściem do robienia biznesu. Okazuje się, że slogan wyróżnij się lub zgiń nawet w skarpetkowym biznesie sprawdza się wyśmienicie. Goście z cup of sox jak sugeruje nazwa, pakują swoje wyroby w kubeczki i pachnące wysyłają do nowych właścicieli. Totalnie odjechana sprawa, a raz kupiony produkt w takiej formie zostaje w pamięci na długo. W moich oczach jeśli chodzi o marketing to zostawili swoich konkurentów daleko w tyle. A jeśli chodzi o jakość – cóż, tu szału jakiegoś nie ma, ale nie ma też na co narzekać. 80% bawełny, 17% poliamidu i 3% elastanu. To mieszanka która sprawi, że nawet po całym dniu chodzenia w butach nikt nie umrze gdy wrócisz do domu i przebierzesz się w ciepłe kapciochy.

kolorowe skarpetki (34 of 39)

To właśnie kolorowe skarpetki wspomnianej marki widzicie na zdjęciach powyżej. Jeśli w ofercie wspomnianej marki nie znaleźliście nic dla siebie to przygotujcie się na kolejną porcję kolorowych skarpet made in poland. Wytypowałem dla was kilka wartych uwagi marek, które serwują kolorowe soksy w chyba wszystkich możliwych wariantach kolorystycznych. Cenowo wszędzie wygląda to podobnie, za parę zapłacicie między 15 a 25zł.

o autorze

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

by Kacper Korzeniewski

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

Bądźmy w kontakcie

Jeśli tak Ci wygodniej - złap mnie gdzieś w internecie.