KUBOTA – sentymentalna podróż w lata 90 czy pomysł na biznes?

Jako człowiek, którego dzieciństwo przypada na najcudowniejsze lata dziewięćdziesiąte ubiegłego wieku, nie mogłem przejść obojętnie obok najważniejszej reaktywacji roku 2018.
Najbardziej obciachowe klapki wracają i wydaje się, że ten powrót może być bardziej niż udany.

W zasadzie to mnie ten powrót nie dziwi. Od lat obserwujemy niemalejącą zajawkę na wszystko co w ostatnim dziesięcioleciu ubiegłego wieku najlepsze.

Lata 90. W polskich domach wiszą obrazki z Papieżem Polakiem, meblościanki Kowalskich podpierają boazerię, a w telewizorach króluje Pamela i David ze „Słonecznego Patrolu”. Kiedy nadchodzi pora, żeby wstać sprzed odbiornika i zjeść mielonego z mizerią, trzeba najpierw założyć klapki. No właśnie, słowo klucz – klapki! Co ukazuje ci się przed oczami, kiedy je słyszysz? Nie oszukujmy się: widzisz KUBOTY.

Świat, który przed chwilą zobaczyłeś, to nasz świat. Byliśmy tam i wiemy, ile ta niezwykła nazwa znaczy dla Polaków. Mając pełne wsparcie ze strony twórców, reaktywujemy kultową markę KUBOTA. Liczymy, że obdarzysz nas zaufaniem i pomożesz przywrócić blask królewskiej parze polskich parkietów domowych.

 

kubota to sentymentalna podróż w lata 90

Taki obraz wokół marki starają się malować jej nowi właściciele. Mam nadzieję, że ten obraz w połączeniu z deklarowaną przez nich dużo lepszą jakością made in Poland (zamiast made in China) to efekt faktycznej zajawki i chęć tworzenia czegoś co ruszy młodą Polskę. Bardzo lubię ludzi z pasją, którzy starają się realizować pomysły, które ktoś inny skwitowałby tylko grymasem nie oznaczającym nic dobrego. 

Mega kibicuje każdemu takiemu projektowi, gdzie robione jest coś ryzykownego, nastawionego na masowego odbiorcę. Zdecydowanie bliżej mi do tej bandy zapaleńców, niż do tych wszystkich twórców nowych marek, których jedynym pomysłem jest zrobić kolejny t-shirt z nadrukiem lub haftem, sprzedawany w preorderze.

Ale jak to czasami bywa z ludźmi, którzy zajawkę starają się wcielić w życie i zarobić na czymś ciekawym i niebanalnym… Potrzebują wsparcia. Dlatego też powstała zbiórka na wspieram.to  gdzie każdy może się dorzucić symbolicznie lub po prostu już na tym etapie zamówić swoją (być może) pierwszą parkę kubociw.

Cóż mogę dodać. Jaram się i zacieram ręce na moje klapeczki. I was też gorąco zachęcam. A jeśli chcecie pomóc w reaktywacji nie mając tymczasowo kasy… Udostępnijcie link do tego tekstu lub bezpośrednio do zrzutki na wspieram.to

7 czerwca startuje też oficjalny sklep online, gdzie będziemy mogli kupić gotowe klapki, skarpety i worki. Produkty dodatkowo będą podzielone na linie classic, retro i związaną z mistrzostwami świata w piłce nożnej. Sklep będzie dostępny pod adresem: www.kubotastore.pl

skomentuj