Mateusz Chmura – artysta który utknął między wyobraźnią a rzeczywistością

Mateusz Chmura to jeden z tych artystów, którego styl idealnie wpasowuje się w mój gust. Niezależnie od tego czy mam na myśli pracę 2d, 3d, designerskie zabawki czy projekt przedmiotów codziennego użytku – to wszystko w mojej głowie wywołuje efekt WOW!


Przerwa na reklamę


zobacz mój film na temat logo. no i pamiętaj zasubskrybować kanał i dać łapkę w górę!


i po reklamie

W sieci bardziej możecie kojarzyć go jako MatCloud, a nawet jeśli z jego twórczością się do tej pory jeszcze nie zetknęliście – cóż. Wstydu nie ma, ale czym prędzej nadrabiajcie zaległości. Ten wpis jest świetnym punktem do rozpoczęcia przygody z twórczością Mateusza.

Nietrudno odgadnąć skąd u Mateusza wzięło się zamiłowanie do sztuki jako takiej. Dorastał za kulisami Opery Narodowej w Warszawie, gdzie jego ojciec tworzył (i chyba nadal tworzy) dekoracje i rekwizyty. Przebywanie od najmłodszych lat w bajkowych, kreowanych na oczach światach musi nieźle namieszać w głowie. To chyba ta naturalna lekcja od życia sprawiła, że dziś jest naprawdę multidyscyplinarnym artystą, który świetnie odnajduje się i w grafice i w projektowaniu produktów. Spełnia się zarówno jako art director jak i fotograf.

Mateusz Chmura ukończył Wydział wzornictwa na warszawskiej ASP. Jak sam twierdzi, świetnie czuje się zarówno w 2d, jak i 3d, a w swoich projektach uwielbia łączyć różne techniki. Dzięki temu jego prace od razu zapadają w pamięć i przenoszą nas do trochę innej, bajkowej rzeczywistości. Obcując z jego pracami, sami choć na chwilę możemy zanurzyć swoją głowę w chmurach.

W 2009 roku Mateusz Chmura razem z Luizą Kwiatkowską powołali do życia markę Creature Industry, w ramach której tworzyli cudaczne, fantasmagoryczne pluszowe stwory. Jak sami to określili:

Świat Creature powstał z miłości do świata wyobraźni, z chęci przedstawienia tego co często w nas umiera gdy przestajemy być dziećmi.

 To ten typ zabawek, które doskonale trafiają w gust niezależnie od wieku. No i posiadanie tak wykonanych stworów to żaden wstyd, nawet jeśli na co dzień jesteśmy „poważnymi ludźmi”. Może to za sprawą takich projektów, dzięki twórcom takim jak Mateusz Chmura, jesteśmy w stanie choć na chwilę znów poczuć tę dziecięcą wyobraźnię, którą gdzieś po drodze zgubiliśmy.

skomentuj