by Kacper Korzeniewski

Oceniam po okładce. Ty też to robisz.

Oceniamy po okładce. Ja to robię. Ty to robisz. Wszyscy tak robimy. Dziesiątki razy dziennie. I choć nie raz próbowali ci wmówić, że to coś złego – dziś udowodnię, że jest zupełnie odwrotnie. 

Za każdym razem gdy coś tworzę, niezależnie od tego czy jest to kolejny projekt graficzny dla klienta czy inne ładne rzeczy, zależy mi by wypadły jak najlepiej. To normalne. Lubimy jak nasza praca jest doceniana. A wiedziałeś, że to od pierwszego wrażenia zależy jak będą oceniane nasze prace także w przyszłości?

opowiem Ci o pewnym zjawisku. 

Nazywa się to efektem pierwszeństwa, uczyli mnie o tym na studiach i w końcu zaczynam dostrzegać plusy tego, że skończyłem nie tylko grafikę, ale i psychologię. Efekt pierwszeństwa zakłada, że to co dociera do nas w pierwszej kolejności wywiera większy wpływ niż to co dociera później. Innymi słowy – pierwsze wrażenie staje się dla nas punktem odniesienia do tego co o danej rzeczy lub osobie będziemy sądzić później.

On ma na imię Paweł i właśnie przypisali go do Twojej grupy na studiach. Na pierwsze zajęcia się spóźnił, nie miał notesu, długopisu, wyglądał jak siedem nieszczęść... Zanim zdążył się świadomie zaprezentować - Ty już zdążyłeś go ocenić. To dlatego przez resztę studiów wśród bliższych znajomych będziesz mówił o nim, że to ten "nieogarnięty typ". Nie dlatego, że faktycznie taki jest, ale dlatego że takie zrobił pierwsze wrażenie i to było Twoim punktem odniesienia do dalszych ocen. 

Niezależnie od tego czy sami coś tworzymy czy też sami jesteśmy swoim własnym tworem – walczymy o uwagę, opinię i aprobatę innych.

I gdy w końcu zdobywamy to na czym nam zależy – odbiorcy w oka mgnieniu wyrabiają sobie o nas zdanie. Pytanie za 100 punktów – czy jesteś świadomy, jakie zdanie ktoś może wyrobić sobie na Twój temat w tej chwili?

Niezależnie od tego co sobie właśnie myślisz – odbiorcy częściej są rozczarowani niż wpadają w zachwyt. To fakt, z którym nie ma co dyskutować. Ale warto zrobić coś by ten stan rzeczy nieco odmienić.

Nieważne jak smakuje cukierek. Ważne w jakim jest opakowaniu.

Ocenianie po okładce to nie kwestia wyboru lub określenia czy jest to coś złego czy dobrego. Wszyscy tak robimy, a z jakiegoś powodu próbują nam wmówić, że coś z nami nie tak. Ten sposób zachowania to nasze dziedzictwo, które otrzymaliśmy w spadku po pradziadku, który musiał błyskawicznie podejmować decyzję widząc biegnącego mamuta. Dla niego było to być albo nie. Nas chroni przed zbyt dużą ilością informacji.
To naprawdę nic złego.

Ale przecież ważna jest osobowość… Ważne jest wnętrze… Najważniejszy jest smak naszego produktu.. Istotna jest treść artykułu a nie jego wygląd.

ble ble ble… Rzeczywistość działa trochę inaczej.

To oczywiste, że ważniejsza od wyglądu jest osobowość, tylko by poznać osobowość, musimy przejść selekcję, której dokonuje nasze oko.

Nasze oczy we współpracy z mózgiem stanowią duet selekcjonerów, którzy zanim jeszcze zdążysz pomyśleć, dokonują wyboru. Chodzi o to, że zanim jeszcze zdążymy nazwać to co widzimy, nasz wzrok już zdążył dokonać wyboru czy to coś jest przydatne/nieprzydatne i bezpiecznie/niebezpieczne.

Widzimy coś, a nasz mózg dokonuje wyboru czy to coś może dać nam jakąkolwiek korzyść i czy przypadkiem nie zrobi na krzywdy. Tak, to też dostaliśmy w spadku po dziadku, który ganiał się z mamutami.

Smak produktu jest bardzo ważny – to fakt. Ale gdy staniemy przed szafą 50 batoników i nie znamy żadnego z nich, to wybierzemy przecież nie ten najsmaczniejszy (o zgrozo! skąd mielibyśmy wiedzieć który to) tylko ten, który nam się najbardziej spodoba. A nawet nie tyle ten co nam się najbardziej spodoba, co ten który wyda się najbardziej przyjazny i bezpieczny (taki, który nie zrobi nam krzywdy).

A tego wpisu nigdy byście nie zaczęli czytać gdyby strona była brzydka, font nieatrakcyjny, a tekst zlewał się w jedną, smutną całość.

Teraz zastanów się dwa razy czy naprawdę uważasz, że wygląd nie ma znaczenia? Czy Twoich klientów naprawdę nie obchodzi jaką masz stronę internetową i jakie zdjęcia wrzucasz na fanpage na facebooku.

Jeśli jesteś przekonany o tym, że Twój produkt jest świetny – zadbaj by równie dobrze się prezentował. Jeśli jesteś przekonany, że sam jesteś marką, która ma dużo dobrego do zrobienia – zadbaj by pierwszy kontakt z Twoimi odbiorcami był odpowiednio świadomie przygotowany. Wszyscy oceniamy po okładce. Spraw by Twoja prezentowała dokładnie to co chcesz.

Jeśli nie wiesz w jaki sposób możesz to zrobić za pomocą szaty graficznej, formy prezentacji – daj mi znać. Zajmuje się tym na co dzień, chętnie pomogę. 

Bądźmy w kontakcie.

Jeśli nie zgadzasz się z tym co przeczytałeś – podyskutujmy, niżej jest sekcja z komentarzami, chętnie poznam inny punkt widzenia. A jeśli uważasz, że warto podzielić się tym wpisem z innymi – udostępnij go na facebooku lub twitterze.

 

o autorze

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

by Kacper Korzeniewski

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

Bądźmy w kontakcie

Jeśli tak Ci wygodniej - złap mnie gdzieś w internecie.