Phenotype w tym roku stawia przede wszystkim na jeszcze lepszą jakość.

Tak, zdecydowanie na palcach jednej ręki jestem w stanie policzyć polskie marki streetwearowe, które lubię. Bo widzisz, mi zależy na czymś więcej niż fajnym nadruku na koszulce. A gdy obserwuję jakąś markę, to oczekuje od niej rozwoju. Dlatego zdecydowanie bardziej cenię te firmy, które eksperymentują, idą swoją drogą i nawet jeśli poddają się modzie i oczekiwaniom, to robią to w taki sposób, że pozostają wierni swoim zasadom.

Phenotype jest jedną z takich właśnie firm, a wiosna 2018 roku jest kolejnym krokiem milowym w ich historii. Ciekawy dlaczego? To już Ci tłumaczę.

mniej znaczy więcej

Po pierwsze – nakłady w kolekcji wiosennej zostały zmniejszone o 70%. Wszystko po to by móc postawić na jeszcze wyższą niż dotychczas jakość. A o tej nie ma co się rozpisywać. Phenotype to marka, która ma własne zaplecze jeśli chodzi o szwalnię. Zaplecze, które szyje ciuchy dla wielu innych rodzimych brandów. Ale dziś nie o tym. O jakości miało być.

Otóż wszystkie dzianiny zostały wykonane na zamówienie. Sploty dzianin, kolory – wszystko na zamówienie. Do tego cała kolekcja wiosenna została podzielona na tematyczne mini kolekcje, które będą wypuszczane co tydzień. I tak do wyboru będziemy mieć Raw Pack – który już jest dostępny. W nadchodzący weekend pojawi się Black Pack, potem Logo Pack a na koniec Dirty Pink Pack – który zamknie kolekcję.

Wszystkich ciuchów razem będzie 36 modeli, a do wyboru nowe kroje koszulek z krótkim i długim rękawem, bluz, spodni, kurtek. Ja się zdecydowanie jaram i polecam zajarać się również Tobie. W czasach gdy powstaje pierdyliard nowych tworów streetwearowych, produkujących jedynie koszulki z obrazkiem, warto wspierać tych, którzy mają zdecydowanie więcej do zaoferowania.

A tak prezentuje się wspomniana już kolekcja RAW PACK, którą możecie kupić na stronie phenotype.pl

1 komentarz