Wpis przygotowałKacper Korzeniewski

Polska edycja Master Chef

Blog, ROZKMINKI, TV, dodano 4 września 2012 o godzinie 09:05

Nie ukrywam, że czekałem na ten program. Tym bardziej, że jestem ogromnym fanem wersji amerykańskiej czy brytyjskiej. Głównie za sprawą Gordona Ramseya, którego uważam za jedną z bardziej charakterystycznych postaci gastronomii w ogóle. Piszę to jako całkowity laik, ale jednocześnie ogromny fan kulinariów wszelakich.

Dlaczego czekałem tak na polską edycję? Bo miałem cichą nadzieję, że będzie to świetna rozrywka kulinarna, która z jednej strony będzie zjadliwa pod kątem formuły, a z drugiej będzie miała jakiś walor edukacyjny i będę mógł się czegoś nauczyć.

W telewizji wyemitowano dopiero jeden odcinek, gdzie jurorzy wybierali pierwsze osoby do dalszej części programu. I mimo iż oglądało się to dobrze, mam kilka zastrzeżeń.

Po pierwsze, znowu ta Magda Gessler. Z całym szacunkiem, ale co z niej za szef kuchni? Jest dobrą restauratorką, zna się na wystroju wnętrz, być może umie też gotować, ale to nie jest odpowiednia osoba do tego programu. Kuchenne rewolucje to zupełnie inna formuła, tam chodzi przecież o „uratowanie” restauracji, czyli bardziej ustawienie ludzi na swoje miejsca, pokazanie co i kto ma robić. Gotowanie to jedynie dodatek. W Master Chef gotowanie to główny motyw programu.

Ale ok, nie dziwie się TVN’owi, że postawił na sprawdzoną osobę. W końcu Kuchenne Rewolucje cieszyły i chyba cieszą się, całkiem dobrą oglądalnością. Nie mniej, mnie jej osoba zaczyna męczyć, a to dopiero pierwszy odcinek.

Kogo jeszcze mamy w programie jako jurorów?

Michel Moran. Nie znam gościa, pierwszy raz widzę go na oczy – ale przecież ja jestem laikiem, nie siedzę aktywnie w polskiej gastronomii. Pomyślałem, że być może on jest jakimś znanym szefem kuchni, gada z akcentem, mówi niepoprawnie – robi wrażenie światowca! Super, myślę sobie. TVN postawił na autorytet i zaprosił do programu szefa kuchni, który liznął światowej gastronomii. Pewnie jest master chefem w jakiejś dużej, znanej, renomowanej knajpie i zna się na rzeczy jak nikt inny.

Ale i tak postanowiłem go sprawdzić.

I co? Michel prowadzi restaurację w Warszawie, podobno z bardzo dobrym serwisem i równie dobrą kuchnią. Jest świetnym menadżerem, wcześniej pracował jako szef sali. Podejrzewam, że doskonale wie w jaki sposób musi funkcjonować restauracja od strony serwisu, obsługi, wszystkich aspektów techniczno-logistycznych itp. Niestety, rozczarowanie. On również nie jest szefem kuchni.

Cała nadzieja w ostatniej osobie wchodzącej w skład jury… I tu od razu rozczarowanie. Anna Starmach, która jeszcze rok czy dwa lata temu była dokładnie w tym samym miejscu, w jakim teraz są uczestnicy programu. Wygrała możliwość gotowania w telewizji śniadaniowej, przez dwa czy trzy sezony gotowała na wizji w dzień dobry tvn i trudno jej się dziwić, że przyjęła propozycję wzięcia udziału w programie jako juror. Nie mniej, dla mnie jej kariera w tvn’ie + ukończenie kursu czy nawet szkoły (dość renomowanej – Cordon Blue) nie czyni ją mistrzem kuchni. Ba, czyni ją jedynie lepszym amatorem w dziedzinie kulinariów.

Podsumowując. W skład jury wchodzi restauratorka, będąca etatowym pracownikiem stacji, menadżer  - dobry, ale nadal tylko menadżer i amatorka, będąca również etatowym pracownikiem stacji.

Czy można spodziewać się po tym czegoś więcej niż tylko i wyłącznie programu rozrywkowego utrzymanego w realiach kulinarnych? Nie. Ale czy to źle? Znów nie. TVN to przede wszystkim telewizja rozrywkowa. Oczekiwałem więcej, uważam że TVN po raz kolejny zmarnował fajny program.

Ale z drugiej strony. Gdy odsunę na bok nazwę tego programu i zdanie jakie wyrobiłem sobie oglądając choćby amerykańską edycję… Pozostaje całkiem ciekawy program. W prawdzie bardziej rozrywkowy niż kulinarny, ale nadal ciekawy. Będę oglądał.

A Wy?

P.S. A teraz idę ugotować to co umiem najlepiej. Wodę na herbatę!

  • Bezpośredni

    Te trzy osoby są jak najbardziej odpowiednie to tego programu.

    Magda Gessler – zwiedziła kawałek świata w kilku miejscach zatrzymała się na dłużej więc zna się na kuchni, posiada kilka (jeżeli nie kilkanaście) restauracji, gotowała nawet na dworze królewskim w Hiszpanii. Może nie skończyła żadnej szkoły związanej z gastronomią, ale na pewno potrafi świetnie gotować, a kilkunastoletnie doświadczenie w tej branży na pewno nie poszło na marne.

    Michel Moran – nie wiem skąd zaczerpnąłeś informacje że nie jest on kucharzem, a jedynie menadżerem. Oto „oficjalna” informacja o Michelu http://www.masterchef.tvn.pl/prowadzacy/michel-moran,1652.html

    Anna Starmach – na pewno jest najmniej doświadczona, jednak posiada talent dzięki któremu wygrała program na prowadzącą w Dzień Dobry TVN, a dzięki szkoleniu w Cordon Blue na pewno weszła na wyższy poziom gotowania. Sama była kiedyś uczestniczką takiego programu, więc jej wiedza i doświadczenie zdobyte na tym polu, są równie ważne jak umiejętność gotowania.

  • http://artique.pl/ Artique

    Błagam. Jest w Polsce cała masa kucharzy, którzy są o wiele większymi ekspertami od Magdy Gessler. A to, że być może potrafi gotować nadal nie czyni z niej szefa kuchni. Ów szef musi bowiem nie tylko potrafić gotować, ale także zarządzać całą kuchnią, wydzielać zadania, trzymać rękę na pulsie. Gdy do obsłużenia na sali jest 50 czy 100 osób, to sama umiejętność gotowania nic Ci nie da. I dlatego uważam, że tak jak Gordon Ramsey jest idealną osobą na swoim miejscu, tak Magda Gessler jest jedynie pasożytem, żerującym na tvnowskiej wątrobie.

    Oficjalna informacja i link do strony tvn’u? No a co mieli napisać? :D Ja nie twierdzę, że on również nie potrafi gotować, ja jedynie twierdzę, że on także nie jest szefem kuchni, tytułowym master chefem. Dlatego nie powinno go tam być. Poza tym nie pije kompotu! A to już przegięcie.. ;)

    No i w końcu Anna Starmach. Jej w ogóle tam nie powinno być, brała udział w zupełnie innym programie. Konkurs który wygrała polegał tylko na gotowaniu, a tu chodzi o coś więcej niż samo gotowanie. To nie jest program-konkurs kto ugotuje lepiej. Tu sama umiejętność gotowania to moim zdaniem około 50% sukcesu.

  • Bezpośredni

    Nie twierdzę że Magda Gessler jest alfą i omegą. Zna się na kuchni, jest
    doświadczoną restauratorką, a co najważniejsze w telewizji jest już
    znana publiczności, która darzy ją sympatią.

    Nie rozumiem twojego stwierdzenia „Magda Gessler jest jedynie pasożytem,
    żerującym na tvnowskiej wątrobie.” To TVN ją zatrudnił. Dlaczego miała
    odmówić?

    Może uwierzysz komuś z twojej „branży” http://fro.blox.pl/2012/02/Frozmowa-Michel-Moran.html

    Wiem że w tego typu programach ludzie są wybierani nie tylko według
    umiejętności, ale również na podstawie ciekawych, tragicznych historii
    ich życia, które z łatwością można „sprzedać” telewidzom.

    Jednak te osoby które widzimy już w telewizji są ocenia przez jury na
    podstawie tego co ugotują. Jak ktoś ugotuje gówno i położy na to listek
    mięty to nie przejdzie do dalszego etapu nawet gdyby gotował stopami bo
    ręce stracił walcząc za nasz kraj w Iraku.

    Jeżeli jesteś tak bardzo przeciwko temu jury to jestem bardzo ciekawy kogo Ty widzisz na miejscu tej trójki.

  • Pingback: Drugi odcinek Master Chef przywraca mi wiarę w ten program. | artique.pl | lifestyle blog

  • ja

    Ogólnie dziwie się ludziom, że dają się tak pomiatać – w stylu wyścigu szczurów. Wszyscy maja sztywniacko gotować w kuchni, deptać się w spiżarni albo wymyślać coś z niczego.Potem stać jak na skazaniu przed komisja, nie mogą się uśmiechać A dodatkowo są cały czas napiętnowani, musztrowani przez chuda jędze, kudłastą Madzie i dziwnie sepleniącego Michałka. Chory program lansujący poniżanie ludzi.A przecież powinna to być zabawa, niech będzie nagroda dla najlepszego, niech będzie miło, niech będą pochwały nawet dla najgorszego dania- bo przecież każdy się stara!Wszyscy, co chcą tam się wybrać- zastanówcie się- jak umiecie gotować, to gotujcie dla rodziny, znajomych, załóżcie sobie własne mini restauracje i miejcie w d. ten program!

facebook

google+

Ta strona używa plików, które popularnie nazywa się ciasteczkami. Smacznego!
Google