by Kacper Korzeniewski

supreme – ulubiona marka wszystkich streetwearowców

Gigantyczna kolejka przed sklepem może oznaczać kilka rzeczy. Albo cofnęliśmy się w do lat komunizmu, albo w Warsaw Sneaker Store rzucili kolejną porcję adidas yeezy, albo jesteś w jednym z miast gdzie swój butik ma marka Supreme i akurat zbliża się premiera najnowszej kolekcji.

Komunizm to nie temat do poruszania na tym blogu. Wszystkie pary od pana Westa trafiły do rąk szczęśliwców więc nie pozostaje nam nic innego jak pochylić się nad marką supreme. A jest o czym pogadać.

Supreme to marka, która powstała w 1994 roku i dziś po 22 latach rozdaje karty w grze zwanej streetwear. Nie ma człowieka jarającego się kulturą i modą miejską kto tej marki nie zna. Większość ją szanuje i za punkt honoru wyznacza sobie zakup czegokolwiek z najnowszej kolekcji.

James Jebbia zakładając markę był jeszcze pracownikiem innego brandu, który dziś doskonale rozpoznają wszyscy fani streetwearu – Stussy. To z resztą tam James nabierał doświadczenia, które potem miało przełożyć się na gigantyczny sukces jego firmy.

2336299752_2b585cdc42_o

z miłości do deskorolki.

Jak wiele topowych marek streetwearowych tak i supreme ma swoje korzenie w deskorolce. Z jedną małą różnicą. Założyciele innych brandów zakładali je z własnej potrzeby, jako deskorolkowcy. Jebbia sam na desce nigdy nie jeździł, ale jarał się nią od samego przybycie do Nowego Jorku. Gdy do tego dodamy, że w latach 90 butików deskorolkowych praktycznie nie było – mamy gotowy przepis na gigantyczny sukces.


—-> PRZERWA NA REKLAMĘ <—-
JEŚLI JARASZ SIĘ MARKĄ SUPREME – KUP SOBIE PLAKAT Z NAJPOPULARNIEJSZYMI WZORAMI MARKI.
WEJDŹ NA WWW.SKLEP.ARTIQUE.PL 


Podobno inwestycja w ten biznes kosztowała Jamesa 12 tysięcy dolarów + 2 tysie za wynajęcie lokalu. Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że były to lata 90, można raczej śmiało stwierdzić, że to śmieszna kwota na otwarcie firmy.

supreme

Z początku butik działał jako miejsce gdzie można kupić akcesoria deskorolkowe, ale realia szybko pokazały że dużo większy popyt jest na ciuchy. Od tego momentu supreme stało się marką odzieżową.

Kurde, kocham lata 90. I z perspektywy osoby, której przyszło dorastać w tych czasach. I osoby, której jedną z głównych zajawek było odkrywanie świata deskorolki. Jak i osoby, która patrzy na to z perspektywy czasu i widzi, że w tamtych latach naprawdę można było robić biznes na tym co się kocha, o ile ma się wystarczająco dużo determinacji i chęci.

supreme_collection

Dziś każdego dnia powstaje i upada cała masa firm. Przepalane są gigantyczne budżety, które nie dają żadnych sensownych rezultatów. Dniami siedzą agencje kreatywne i wymyślają nazwy, tworzą layouty, logotypy, by nowa marka miała większe szanse powodzenia. A w latach 90? Powstaje marka, której nazwa nic nie znaczy, logotyp jest prosty i napisany ogólnodostępnym fontem, a właściciel brandu nie może zastrzec znaku bo nie jest to unikalne słowo. A mimo to udaje mu się przebić i odnieść gigantyczny sukces.

skąd aż tyle logotypów supreme?

A skoro przy nazwie i logo jesteśmy. Sama marka posługuje się czterema wariantami. Jeden to klasyczny, box logo lub też bogo jak to mają w zwyczaju mówić sympatycy marki.

supreme box logo set


—-> TO CO? MOŻE JEDNAK PLAKACIK? <—-
JEŚLI JARASZ SIĘ MARKĄ SUPREME – KUP SOBIE PLAKAT Z NAJPOPULARNIEJSZYMI WZORAMI MARKI.
WEJDŹ NA WWW.SKLEP.ARTIQUE.PL 


Drugi to hołd dla wybitnego deskorolkowca i sympatyka brandu – Marka Gonzaleza, który to podobno nie potrafił nigdy poprawnie napisać nazwy i w wysyłanych przez niego listach zawsze można było przeczytać Supream.

supream

Trzeci wariant to hołd dla filmu Goodfellas.

goodfellas

A czwarty inspirowany podpisem francuskiego dizajnera Andre Courregesa – stąd charakterystyczny akcent nad e.

smnvef2d8euuqan44nm1

Marka dziś kojarzona jest także przez pryzmat rozmaitych kolaboracji, do których dochodziło na przestrzeni ostatnich lat. W pierwszej kolejności były to współprace z różnej maści artystami i grafikami, które owocowały unikatowymi wzorami na deskach i ciuchach. Ale marka zdecydowanie więcej rozgłosu zyskała dzięki wspólnym projektom z innymi, znacznie większymi graczami. Co ciekawe, do pierwszej kolaboracji między markami doszło dopiero w 2007 roku, czyli po 13 latach obecności supreme na rynku. Pierwszą marką, która postanowiła zrobić coś razem było The North Face. Efekty wspólnej kolekcji cieszyły się tak dużym powodzeniem, że w przyszłości supreme wypuściło sporo rzeczy z takimi graczami jak Nike, Comme des Garcons czy Air Jordan.

comme-des-garcons-shirt-supreme-2012-capsule-collection-lookbook-0

Marka od początku istnienia, przy każdej kolejnej kolekcji, bazuje na sprawdzonym mechanizmie. Nie nasyca rynku i pozostawia niedosyt. Innymi słowy – bawi się popytem i podażą. Doskonale wie, że im mniej ciuchów rzuci tym więcej osób będzie chciało je mieć. Każdy lubi czuć się wyjątkowo, a nosząc ciuchy, których na rynku jest mało możemy się nacieszyć unikalnością. To dlatego koszulka, która kosztuje w dniu premiery ~50$ w kilka chwil zyskuje kilkukrotnie na wartości, a chętnych i tak nie brakuje.

Supreme-x-Nike-Air-Force-1-NYCO-Collection-1

Jest to jeden z powodów dla których marka pozostaje w kręgu zainteresowań konkretnej grupy odbiorców. Są nimi przede wszystkim ludzie związani ze kulturą miejską, zwaną też streetwearem. A skoro o streetwearze mowa, nie powinno nikogo dziwić, że największe grono odbiorców znajduje się w Japonii. Z resztą marka o tym doskonale wie i to właśnie w tym kraju znajduje się najwięcej butików z szyldem supreme. Jest ich tam sześć, z czego połowa mieści się w Tokio. Pozostałe cztery znajdują się w Los Angeles, Nowym Jorku, Londynie i Paryżu. Ten ostatni z resztą został otwarty dopiero wiosną tego roku (2016).

Supreme-Store-Paris

Ale Supreme to nie tylko marka powstała z zajawki dla zajawkowiczów, a przy okazji robiąca całkiem niezły biznes. To też marka, która pokazuje, że ma dystans do całego ciuchowego biznesu. Chodzi oczywiście o produkty ewidentnie zrobione dla beki. Co nie zmienia faktu, że już po chwili nie ma po nich ani śladu. W tym sezonie np. marka przygotowała dla nas wielki worek treningowy, piłkę do koszykówki w motylki, nożyce do cięcia metalu, brelok w kształcie moszny. W poprzednich sezonach można było kupić filiżankę do espresso lub kij baseballowy i wiele wiele innych, zupełnie nikomu niepotrzebnych gadżetów za całkiem nie małą kasę. Za to z logo marki.

Zrzut ekranu 2016-03-01 o 20.01.21 Zrzut ekranu 2016-03-01 o 20.01.34

Zrzut ekranu 2016-03-01 o 20.24.15 Zrzut ekranu 2016-03-01 o 20.01.49

Podsumowując, wiele osób jara się tą marką bo tak wypada, pozostali jarają się bo lubią w jakimś tam stopniu poczuć się wyjątkowo, a limitowane, ciężko dostępne ciuchy dają namiastkę tego uczucia.

artique_supreme

Na blogu pisałem też o historiach innych marek – przeczytaj o VANS lub HUF.

—-> KUP PLAKACIK NA ODCHODNE <—-
JEŚLI JARASZ SIĘ MARKĄ SUPREME – KUP SOBIE PLAKAT Z NAJPOPULARNIEJSZYMI WZORAMI MARKI.
WEJDŹ NA WWW.SKLEP.ARTIQUE.PL 

o autorze

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

  • Floz

    Ale pierdoły piszesz, pierwsze kolaboracje z markami supreme zaliczyło jeszcze w latach 90 chociazby z vansem, mysle ze warto przygotować sie chociaż troche do artykułu, albo chociaz wiedziec cos o marce skoro zarzucasz jej czape na glace 5

by Kacper Korzeniewski

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

Bądźmy w kontakcie

Jeśli tak Ci wygodniej - złap mnie gdzieś w internecie.