by Kacper Korzeniewski

Zoology Clothing – gdy mniej naprawdę zaczyna znaczyć więcej.

Jeśli miałbym wymienić małe, polskie marki, które dobrze zadebiutowały w ubiegłym roku, to z pewnością jedną z nich byłoby Zoology Clothing. I nie mam tu na myśli tylko i wyłącznie zwierzęcej zajawki. Chodzi o fenomen z jakim mamy od jakiegoś czasu do czynienia. 

Ale do rzeczy.
Zbliżało się lato 2016, a na horyzoncie pojawiła się marka, która zapowiada, że od teraz każdy będzie chciał zbierać jej ciuchy jak karty z ulubionymi sportowcami.
Za sprawą Zoology Clothing każdy ma chcieć posiadać swoje małe, prywatne zoo w swojej szafie. 

Mija chwilka i 2 września wjeżdża pierwszy wzór – hipopotam. 
Cały nakład wyprzedaje się po 15 minutach. 

Z pozoru nic fenomenalnego. Ot koszulka z wyhaftowanym zwierzakiem. Bardzo dziecinne, a mimo to po 15 minutach chętni nie mają już czego szukać.

Osobiście mega się jaram tym jak młoda marka wstrzeliła się w rynek. Odpowiedni czas, odpowiedni moment, odpowiedni produkt. Coś na co można sobie pozwolić niezależnie od okoliczności. No i do tego cała otoczka.

Każdy wzór produkowany jest tylko raz w ściśle ograniczonej ilości. Jak się wyprzeda to można go kupić tylko z drugiej ręki.
To jeden z elementów, który wpłynął na niemały sukces marki. Wiadomo, że elitaryzm i ekskluzywność to elementy, które łechcą ego nawet najbardziej odpornych na hype konsumentów. 

Marka skupiła wokół siebie przede wszystkim młodych miłośników streetwearu. Dla większości z nich mógłbym być pewnie ojcem, co nie zmienia faktu, że mega się jaram jak jedni młodzi ludzie tworzą produkt dla innych i im się udaje pogodzić zajawkę z biznesem. 

Nie zamierzam nikomu do kieszeni zaglądać, ale jeśli zoology clothing będzie realizować swoją strategię i nadal nakręcać ludzi na kolekcjonowanie całego zoo… no, to myślę, że hajs się będzie zgadzać coraz mocniej. 

A póki co, wpadnijcie na fanpage Zoology Clothing i obserwujcie, bo kolejny zwierzak już się zbliża. 

 

o autorze

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

by Kacper Korzeniewski

Kacper Korzeniewski

Jaram się ładnymi rzeczami, uwielbiam symetrię, kocham niebanalny design. Tworzę, projektuję, piszę, filmuję, fotografuję, wymyślam… Człowiek orkiestra, jednoosobowy kombajn kreatywny. Copywriter, Bloger, Grafik.
Prywatnie – mąż lepszej i zdecydowanie ładniejszej połówki, tata dwóch świetnych dziewczyn. Miłośnik sztuki i mody miejskiej.

Bądźmy w kontakcie

Jeśli tak Ci wygodniej - złap mnie gdzieś w internecie.